Dzielnicowy po służbie zatrzymał złodzieja

Dzielnicowy z Lubania udowodnił, że praca w Policji to przede wszystkim służba. Nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru czy też dniem wolnym- Policjantem jest się zawsze. Czujne oko oraz policyjne doświadczenie pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o kradzież deski do pływania. Mężczyzna ukradł sprzęt o wartości ponad 1000 złotych. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.

Dzielnicowy z Lubania udowodnił, że praca w Policji to przede wszystkim służba. Nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru czy też dniem wolnym- Policjantem jest się zawsze. Czujne oko oraz policyjne doświadczenie pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o kradzież deski do pływania. Mężczyzna ukradł sprzęt o wartości ponad 1000 złotych. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło początkiem czerwca br. około godziny 19.00. Policjant z Rewiru Dzielnicowych Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu, po zakończonej służbie udał się na zakupy do jednego z lubańskich sklepów. W trakcie dojazdu zauważył znanego policjantom z wcześniej popełnianych przestępstw i wykroczeń mężczyznę, poszukiwanego do sprawy przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna ten dziwnie się zachowywał. Duży karton, który niósł odłożył na chodnik i tam go pozostawił.

Dzielnicowy widząc jego zachowanie od razu wiedział, że doszło do przestępstwa. Telefonicznie o zaistniałej sytuacji powiadomił dyżurnego policji a sam przystąpił do zatrzymania mężczyzny. 40- latek nie reagował na polecenia funkcjonariusza, w pewnym momencie poderwał się i zaczął uciekać. Policjant ruszył za nim i zatrzymał go. Agresor zaczął się wyrywać i szarpać policjanta. Gdy upadli na ziemię do interweniującego dzielnicowego dojechał patrol, który pomógł obezwładnić osobę i doprowadził do jednostki policji.

Okazało się, że złodziej skradł z pobliskiego sklepu deskę do pływania wartości ponad tysiąca złotych.Sprzęt został odzyskany i wrócił na sklepowe półki, a sprawca usłyszał zarzuty kradzieży oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Za czyny, których się dopuścił, zatrzymany mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

asp.szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń